Whisky Talks… – #57 Łukasz Dynowiak

Scroll down for the English Version

Łukasz Dynowiak – Global Brand Ambassador w International Beverage Holdings

Łukasz Dynowiak to od lat jeden z wiodących komentatorów i propagatorów whisky. Na co dzień zaraża pasją i przybliża zawiłości złocistego trunku dla International Beverage Holdings.

Łukasz po raz pierwszy związał się ze szkockim gorzelnictwem pracując w Scotch Whisky Heritage Centre w Edynburgu i jako twórca i redaktor najbardziej wpływowego blogu o whisky w Wielkiej Brytanii, Edinburgh Whisky Blog. Od 2010 prowadził agencję PR obsługującą klientów z branży whisky i piwa, sędziował w międzynarodowych konkursach destylatów, udzielał się jako krytyk w prestiżowych publikacjach. Był współautorem gorąco przyjętej i wydanej w wielu krajach, w tym w Polsce, książki „1001 whiskies you must try before you die”.

Od 2015 pracuje jako Global Brand Ambassador w International Beverage Holdings. Ta prestiżowa rola pełniona u jednego z najbardziej renomowanych producentów szkockiej whisky daje mu możliwość pracy z zespołami edukacyjnymi, dystrybucyjnymi i prasowymi na całym świecie ale jak sam przyznaje najbardziej lubi przyjeżdżać do Polski. Określa swoją pracę jako ciągłe oliwienie trybów pomiędzy konserwatywnym światem producentów whisky a współczesnym, głodnym wiedzy odbiorcą.

Pytania i odpowiedzi – Wersja Polska

1. Miłość, pasja czy po prostu praca? Czym dla Ciebie jest whisky?

Kusi, żeby powiedzieć, że wszystkie trzy. Ale jednak nie jest to miłość, to przecież skomplikowane uczucie zarezerwowane chyba dla innych ludzi. Praca? Jasne, ale gdybym jutro musiał odejść z branży to moje zainteresowanie whisky nie zmieniłoby się nagle. Więc jeśli się nad tym zastanowić, to dla mnie jest to przede wszystkim pasja. Każde odwiedziny w gorzelni wciąż dają mi to uczucie, które każdy pamięta z dzieciństwa, kiedy wyjeżdżało się na wakacje albo szło z rodzicami do zoo. Zwyczajnie mnie to cieszy, i to od tak dawna, że raczej nie przestanie.

2. Pierwsza whisky jaką pamiętasz i czy Ci smakowała?

W osiemnaste urodziny ojciec potraktował mnie znanym blendem z czerwoną etykietą na bakier. Pamiętam, że smakowało mi to bardziej niż się spodziewałem.

3. Whisky, której smak pozostanie na zawsze w Twojej pamięci?

Highland Park 18yo, rozlany około 2007. Miałem kilka przygód z innymi markami wcześniej ale to była pierwsza whisky która mi prawdziwie smakowała, na tyle, że wydałem na nią pieniądze ze skromnego studenckiego budżetu. Może zabrzmi to trochę na wyrost ale do dziś pamiętam jej smak, jestem w stanie go przywołać niemal fizycznie, w wysokiej rozdzielczości. To ciekawe wspomnienie, ma dla mnie efekt psychosomatyczny.

4. Jakie są Twoje smaki? Czym sugerujesz się przy wyborze whisky?

To ciekawe pytanie. Kiedyś na pewno miałem smaki, które odpowiadały mi bardziej niż inne. Podobnie jak większość miłośników whisky słodowej najpierw interesowały mnie rzeczy bardziej intensywne, starzone w beczkach po sherry albo produkowane z torfowanego słodu, z silnym tanicznym albo fenolicznym kręgosłupem! Ale teraz się zestarzałem i patrzę na to trochę inaczej. Przy ocenie whisky przez pryzmat zawodowy szukam pewnej szczerości – informacji o miejscach, ludziach, procesie i surowcu. Przy wyborze whisky do podania w domu interesuje mnie elegancja i balans.

5. Nie wolno mieszać whisky z…? Kontrowersyjne poglądy na temat whisky, co Ty o tym sądzisz?

Mieszam whisky z przeróżnymi rzeczami od lat i nie siedzę jeszcze za kratami, więc chyba wolno. Miłośnicy whisky mają przeróżne preferencje i to mnie cieszy. Natomiast mówienie innym co jest prawilne i jedynie właściwe na podstawie własnych preferencji trochę mnie drażni ale przede wszystkim bardzo nudzi. Temat jest już przerobiony.

Podobnie jest z niechęcią do blendów. To dla mnie świeży przykład z kąta internetu zamieszkałego przez szczególny rodzaj miłośnika whisky dla którego wszystko co nie jest Brorą z lat 60-tych jest nie do wypicia. Wydaje mi się, że ci ludzie wcale tak nie myślą, po prostu potrzebują jakiegoś ujścia dla swojej pasji, chcą podkreślić, że interesują ich rzadkie trunki.  

6. Whisky z wodą czy może w mocy beczki?

Sama whisky najlepiej odpowie na to pytanie.

7. Najlepsza whisky jaką do tej pory próbowałeś?

To bardzo trudne pytanie. Co jakiś czas zdarza mi się olśnienie, coś robi duże wrażenia i zapada w pamięć. Speyburn 1975 Clan Cask sprawił, że zaniemówiłem. W 2019 single cask od Old Pulteney na francuski rynek okazał się moją whisky roku. Zapamiętam na zawsze Lagavulin 21 degustowany w magazynie – to moim zdaniem jeden z najpiękniej starzejących się szkockich destylatów. Ardbeg 1974 Provenance, niedorzecznie pyszny Bowmore Dusk, Benrinnes The Managers’ Choice. Ale też dużo prostsze rzeczy. Na przykład niedościgniony stary Bailie Nicol Jarvie. Trudno go porównać do bardzo starych maltów ale przecież nie w tym rzecz. A nowy świat? Tanie i młode whisky takie jak Bain’s czy Starward zachwyciły mnie w ostatnich latach bo kunszt nie zawsze leży w złożoności, destylat nie musi mieć nabudowanych warstw i niuansów, żeby być bliski ideału.

Jak widać nie umiem odpowiedzieć. Dużo rzeczy mi smakuje!

8. Whisky marzeń, której nie próbowałeś, a chciałbyś to zrobić?

Tu jest prościej. Miałem przywilej posmakować siedemdziesięcioletniego Mortlacha, kiedy Gordon & MacPhail odsłaniał go na pięknej imprezie na zamku w Edynburgu. To było ważne doznanie, pomogło mi polepszyć moje zrozumienie whisky, miało na mnie trwały wpływ. Ale nie miałem niestety okazji spróbować kolejnych whisky w tej serii – Glenliveta 70 i Mortlacha 75. Jeśli ktoś ma je w domu otwarte to na pewno przyjmę zaproszenie. Przyniosę pizzę i sześciopak piwa.

Photo credit: Ruben Paris

9. Twoje ulubione szkło do degustacji?

Przywiązuję mniej uwagi do szkła niż niektórzy koneserzy. W pracy używamy standardowych laboratoryjnych copit, w podróży najczęściej Glencairnów a w domu albo filigranowych tulipanów z Duki, albo dużych tulipanów Spiegelau albo, zwłaszcza późno wieczorem, ciężkich kryształowych szklanek.

10. Twój ulubiony koktajl na bazie whisky?

Old Fashioned.

11. Jak widzisz przyszłość w świecie whisky? Gdzie mogą zaprowadzić nas eksperymenty?

Zazwyczaj, kiedy mówimy o innowacji w świecie whisky, mamy na myśli sam destylat i związany z nim proces produkcji. Tu Szkocja ma kilka problemów. Przede wszystkim ramy prawne są w tym temacie za ciasne. Ich zadaniem jest chronić produkt ale przy okazji duszą kreatywność, jak nadopiekuńczy rodzic. Dziecko musi się czasem przewrócić i otrzeć kolano. Moim zdaniem w innowacji prym będą wiodły marki irlandzkie, amerykańskie, z Antypodów, Europy i innych miejsc. Szkocka jest w tej chwili kolosem, który ciężko ruszyć. Trzeba oczywiście próbować i praktyka pokazuje, że jeżeli jest obszar którym duże koncerny są zainteresowane, to innowacja może się tam odbyć błyskawicznie. Myślę ty konkretnie o No & Low.

Inną sprawą jest innowacja wokół marki, marketing, tu Szkoci będą mieli więcej do powiedzenia. Czekam przede wszystkim na poważne kolaboracje i crossovery, jestem może nawet zaskoczony, że nie dzieje się to szybciej. Oczywiście Bowmore i Aston Martin współpracują ostatnio przy bardzo fajnym projekcie ale to jednak głównie PR. Dla mnie ciekawsze jest to, że stajnie takie jak Macallan albo Glenmorangie mają potencjał przeniknąć do głównego nurtu, mają ogromny kapitał marki. Nie zdziwiłbym się, gdyby w ciągu następnych kilku lat pojawiły się kolekcje mody czy luksusowe akcesoria sygnowane przez marki single malt. To działa oczywiście w dwie strony. Skoro domy mody sprzedają zegarki albo perfumy, których przecież same nie produkują, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby spróbowały sił w świecie wykwintnych alkoholi.

12. Wymień 3 ulubione trunki do degustacji, picia, sączenia?

Moje zawodowe życie jest w całości związane z wyrobami spirytusowymi ale lubię też piwo i przyglądam się tej scenie blisko. Na winie się słabo znam więc się z nim trochę kryję. Tak więc do degustacji poproszę single malt, do picia świetne piwo rzemieślnicze a do sączenia highball na bazie whisky mieszanej.

13. Twój największy autorytet w świecie whisky?

Jeśli chodzi o zrozumienie płynu to Stuart Harvey , nasz Master Blender – od lat uczę się od niego instynktownego podejścia to degustacji, z różnymi skutkami. Jeśli chodzi o sprawy techniczne to Brian Eaton miał na mnie największy wpływ jako mój wykładowca z IBD, miałem okazję uczyć się od niego trzy lata, zarówno ze strony mikrobiologicznej jak i inżynieryjnej, to niesamowity gość. A jeśli chodzi o zrozumienie kategorii, szerokie spojrzenie na kontekst kulturowy, społeczny i historyczny, ale też ze względu na niezrównaną zdolność snucia dokładnie tej historii, która jest akurat najbardziej potrzebna – niezastąpiony, wspaniały i jedyny Dave Broom.

14. Jaką polecisz książkę o tematyce whisky?

Pójdę za ciosem i polecę Wielki Atlas Świata Whisky. Wygląda to na pierwszy rzut oka jak album na stolik do kawy ale to poważna i mądra książka.

15. Czy warto inwestować w whisky?

Rozumiem, że chodzi o kolekcjonerskie butelki? Na pewno warto ale trzeba się na tym znać. Sam tego nie robię bo po prostu nie mam wiele do czynienia z rynkiem wtórnym i nie mam głębokiej wiedzy o historycznych rozlewach. Ryzykowałbym fałszywki albo słabe inwestycje. Ale jeśli ktoś posiada odpowiednią wiedzę i ma na to czas to pewnie.

Może przypomnę tylko, że jest różnica między inwestowaniem a spekulacją… to drugie szkodzi wszystkim miłośnikom dobrej whisky i powinniśmy zgodnie unikać butelek trafiających na aukcje dzień po premierze.

16. Whisky to jedno, a jeśli nie ona to co?

Ten nieszczęsny rok (2020) nauczył mnie paru rzeczy, jedną z ważniejszych lekcji jest chyba to jak ważna jest dla mnie społeczność lokalna, najbliższe otoczenie. Opletliśmy świat siecią informacji, mamy całą wiedzę naszej cywilizacji dostępną przez przyklejone do ręki smartfony, do tego możemy załatwić już niemal wszystko przez internet. Coś, co dzieje się na drugiej półkuli wydaje nam się przez to tak samo ważne jak sprawy lokalne i być może to błąd. Więc dla mnie jeśli nie whisky to coś co dzieje się tu, blisko. Jestem w dobrej sytuacji bo mam pod nosem kilka świetnych browarów, kilka destylarni ginu, stare i nowe gorzelnie whisky – wszystko to mniej niż pół godziny od miejsca gdzie mieszkam w Edynburgu. Ale wciąż szukam bo chyba każdy ma niedaleko jakiś nieodkryty jeszcze skarb? Może to mały browar, który ktoś próbuje rozkręcić z garażu, może lokalna nalewka, a może mieszka w okolicy bimbrownik co przerabia stare powidła na destylat? Warto się rozejrzeć.

Questions & Answers – English Version

Łukasz Dynowiak – Global Brand Ambassador at International Beverage Holdings

Łukasz Dynowiak has been one of the leading commentators and promoters of whisky for years. On a daily basis, he is passionate about and introduces the intricacies of the golden spirit for International Beverage Holdings.

Łukasz first became involved in the Scottish distillery working at the Scotch Whisky Heritage Centre in Edinburgh and as the creator and editor of the UK’s most influential whisky blog, the Edinburgh Whisky Blog. From 2010, he ran a PR agency serving clients in the whisky and beer industry, judged in international distillate competitions, and was a critic in prestigious publications. He was the co-author of the book „1001 whiskies you must try before you die”, highly acclaimed and published in many countries, including Poland.

Since 2015, he has been working as a Global Brand Ambassador in International Beverage Holdings. This prestigious role played by one of the most renowned producers of Scotch whisky gives him the opportunity to work with educational, distribution and press teams around the world, but as he admits, he likes to come to Poland the most. He describes his work as a continuous oiling of the modes between the conservative world of whisky producers and the modern, knowledge-hungry recipient.

1. Love, passion or just work? What is whisky for you?

It’s tempting to say all three. But it is not love, it is a complicated feeling probably reserved for other people. Work? Sure, but if I had to leave the industry tomorrow, my interest in whisky wouldn’t suddenly change. So if I think about it, it’s a passion for me first and foremost. Each visit to the distillery still gives me that feeling that everyone remembers from childhood, when going on vacation or going to the zoo with my parents. It’s just making me happy, and it has been for so long that it is unlikely to stop.

2. The first whisky you remember? Did you like it?

On my eighteenth birthday, my father treated me with a well-known blend with a red label on the side. I remember that I enjoyed it more than I expected.

3. Whisky, the taste of which will remain in your memory forever?

Highland Park 18yo, bottled around 2007. I had a few adventures with other brands before but this was the first whisky I really enjoyed, enough that I spent my money on from a modest student budget. It may sound a bit exaggerated, but I still remember its taste to this day, I am able to recall it almost physically, in high resolution. It’s an interesting memory, it has a psychosomatic effect for me.

4. What are your flavours? Which aspects of whisky are the most important for you?

That’s an interesting question. I used to have flavours that suited me more than others. Like most malt whisky lovers, I was first interested in more intense things, aged in sherry casks or made from peated malt, with a strong tannic or phenolic backbone! But now I am old and I see it a little differently. When assessing whisky through the prism of professionalism, I am looking for a certain amount of honesty – information about places, people, process and raw material. When choosing whisky to be served at home, I am interested in elegance and balance.

5. Do not mix whisky with …? Controversial views on whisky, what do you think about it?

I’ve been mixing whisky with all sorts of things for years and I’m not behind bars yet, so I guess everything is allowed. Whisky lovers have various preferences and that makes me happy. On the other hand, telling others what is right and only way, based on their own preferences, irritates me a bit, but above all, it bore me. The topic is already redone.

The same is with the reluctance to blended whiskies. For me, this is a fresh example from a corner of the Internet inhabited by a special kind of whisky lover for whom everything that is not Brora from the 60’s is not to be drunk. It seems to me that these people do not think that at all, they just need some outlet for their passion, they want to emphasize that they are interested in rare spirits.

6. Whisky with water or maybe cask strength?

Whisky itself will answer best for this question.

7. The best whisky you’ve ever tasted?

It’s a very difficult question. From time to time I get a revelation, that something makes a big impression on me and is remembered. Speyburn 1975 Clan Cask left me speechless. In 2019 the single cask from Old Pulteney for the French market turned out to be my whisky of the year. I will always remember Lagavulin 21 tasted in the warehouse – in my opinion it is one of the most beautifully aging Scottish distillates. Ardbeg 1974 Provenance, the ridiculously delicious Bowmore Dusk, Benrinnes The Managers’ Choice. But also much simpler things. For example, the unmatched old Bailie Nicol Jarvie. It’s hard to compare it to very old malts, but that’s not the point. And the new world? Cheap and young whiskies such as Bain’s or Starward have delighted me in recent years because the craftsmanship does not always lie in complexity, the distillate does not have to have many layers and nuances built up to be close to the ideal.

As you can see, I can’t answer. I like a lot of things!

8. Whisky of your dreams you haven’t tried and would like to do?

Here, it’s easier. I was privileged to taste seventy-year-old Mortlach when Gordon & MacPhail unveiled it at a beautiful party at Edinburgh Castle. It was an important experience, it helped me improve my understanding of whisky, it had a lasting impact on me. But, unfortunately, I did not have the opportunity to try another whiskies in this series – Glenlivet 70 and Mortlach 75. If someone has them open at home, I will definitely accept the invitation. I’ll bring the pizza and a six pack of beer.

9. Your favourite tasting glass?

I pay less attention to glass than some connoisseurs. At work, we use standard laboratory copitas, on the way most often Glencairns, and at home either filigree „tulips” from Duka, or large Spiegelau „tulips” or, especially late in the evening, heavy crystal glasses.

10.  Your favourite whisky cocktail?

Old Fashioned.

11. How do you see the future in the world of whisky? Where can experiments lead us?

Usually, when we talk about innovation in the whisky world, we mean the distillate itself and the production process associated with it. Scotland has a few problems here. First of all, the legal framework on this subject are too tight. Their job is to protect the product, but at the same time they smother creativity, like an overprotective parent. Sometimes the child has to fall over and rub the knee. In my opinion, Irish, American, Antipodes, European and other brands will lead the way in innovation. Scotch is currently a colossus that is hard to move. You have to try, of course, and practice shows that if there is an area in which large concerns are interested, then innovation can take place instantly. I’m thinking specifically of No & Low.

Another thing is innovation around the brand, marketing, here the Scots will have more to say. First of all, I am waiting for serious collaborations and crossovers, I am perhaps even surprised that it does not happen faster. Of course, Bowmore and Aston Martin have been working together on a very nice project lately, but it’s mostly PR. What is more interesting for me is that brands such as Macallan or Glenmorangie have the potential to penetrate the mainstream, they have enormous brand capital. I would not be surprised if in the next few years fashion collections or luxurious accessories signed by single malt brands appeared. It works both ways, of course. Since fashion houses sell watches or perfumes that they do not produce themselves, there is nothing to prevent them from trying their hand at the world of exquisite spirits.

12. List three favourite drinks for tasting, drinking and sipping?

My professional life is entirely related to spirits but I also like beer and I am watching this scene closely. I don’t know much about wine, so I not talking about it. So, for a tasting, I would like a single malt, a great craft beer to drink, and a highball based on blended whisky for sipping.

13. Your greatest authority in the world of whisky?

When it comes to understanding the liquid, Stuart Harvey, our Master Blender – since years, I am learning from him the instinctive approach  for tasting, with varying results. Technically, Brian Eaton was the biggest influence on me as my IBD lecturer, I had the opportunity to learn from him for three years, both in microbiology and in engineering, he’s an amazing guy. And when it comes to understanding categories, a broad view of the cultural, social and historical context, but also because of the unparalleled ability to tell exactly the story you need most – the irreplaceable, wonderful and one and only Dave Broom.

14. What book, would you recommend about whisky?

I’ll follow the blow and recommend the World Atlas of Whisky. At first glance, it looks like a coffee table album, but it is a serious and wise book.

15. Is it worth investing in whisky?

I understand that this is about collector’s bottles? It’s definitely worth it, but you need to have the knowledge about it. I don’t do it myself because I just don’t have much to do with the secondary market and I don’t have deep knowledge of historical bottlings. I would risk a fake or a poor investment. But if someone has the appropriate knowledge and has time for it, sure.

Maybe I’ll just remind you that there is a difference between investing and speculating … the latter is harmful to all lovers of good whisky and we should consistently avoid the bottles that are auctioned the day after their premiere.

16. Whisky is one thing, but if not what else?

This unfortunate year (2020) has taught me a few things, one of the most important lessons is probably how important the local community and the immediate surroundings are to me. We wrap the world with a network of information, we have all the knowledge of our civilization available through taped smartphones to our hands, and we can arrange almost everything via the Internet. Something that happens in the other hemisphere therefore seems to us as important as local matters, and perhaps it is a mistake. So for me, if not whisky, it’s something that’s going on here, close. I’m in a good position because I have some great breweries under my breath, a few gin distilleries, old and new whisky distilleries – all less than half an hour from where I live in Edinburgh. But I’m still looking, because probably everyone has some undiscovered treasure nearby? Maybe it’s a small brewery that someone is trying to start from the garage, maybe a local spirit, or maybe a moonshine maker lives in the area, which turns old jam into distillate? Worth a look around.

#EkipaWML

#WhiskyTalks #RozmowyOwhisky #WhiskyMyLife #QuestionsAndAnswers #Interview #Wywiad

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: