Waterford Irish Single Malt Whisky Peated Ballybannon 47 PPM – 50% vol.

Scroll down for the English Version

Po całkiem interesującej edycji Fenniscourt, czas na kolejną dymną wersję whisky z Waterford – Ballybannon.

Ballybannon w hrabstwie Carlow może być idealnym terroir do uprawy jęczmienia przeznaczonego do suszenia torfem. Usytuowana na wzniesionym terenie wzdłuż brzegów rzeki Barrow, a jej ciężkie, bogate w wapno gleby — archetypowa seria Elton — sąsiadują bezpośrednio z gęstym torfowcem, znajdującym się na śródlądowym torfowisku. Nic więc dziwnego, że jęczmień i torf z rodziny Pender z sadzonek Ballyteige Nialla Carrolla w hrabstwie Kildare okazał się tak idealnym połączeniem. Takie są naturalne koligacje jęczmienia z Ballybannon z torfem. Dzięki nim, możliwe było wysuszenie jęczmienia do wysokiej zawartości fenoli 47 ppm i mimo wszystko utwierdzenie się w fakcie, że charakter samego terroir Ballybannon pozostał dominującym smakiem w destylacie. Wraz ze swoją siostrzaną butelką, Fenniscourt, Peated Ballybannon reprezentuje pierwsze od pokoleń połączenie irlandzkiego jęczmienia i irlandzkiego torfu.*

*źródło: https://shop.waterfordwhisky.com/products/ballybannon-1-1

Destylaty dojrzewały w kombinacji beczek: 38% amerykański dąb pierwszego napełnienia; 21% dziewiczy dąb amerykański; 30% dąb francuski premium; i 11% Vin Doux Naturel.

Jeśli jesteście ciekawi wszystkich szczegółów odnośnie tej edycji to zachęcam do odwiedzenia tej strony: https://waterfordwhisky.com/teireoir/peated-single-farm-origin-ballybannon-1-1/

Czas na degustację:

Nos: wyraźnie dymny, nuty smoły, prażone migdały, nuty morskie, wędzony słód, dym z ogniska, jodyna, odrobina nut medycznych, nieco miodu, nuty roślinne, wodorosty, mech, niedojrzałe jabłka na przemian z lekko zgniłymi, dość świeża, mentol, fluor, ponownie nuta miodu

Smak: intensywnie torfowy, ziemia, popiół, rozkładające się rośliny, siano, nuty morskie, liny, wędzone ryby, maślana słodycz, sporo dymnego słodu, jabłka, prażone migdały, smoła, nuty mineralne, mokre kamienie, wilgotna ziemia, karmel, gorzka czekolada z miętą, pastylki miętowe, gorzkie pomarańcze, lukrecja, nuty soli, solone orzeszki, miód, anyż, szarlotka, czekolada kokosowa

Finisz: długi, ziemisty, torfowy, maślany, nuta gorzkiej czekolady, kakao

Zapach wyraźnie dymny, przepełniony nutami wędzonego słodu, smoły i nut morskich. Pojawia się jodyna, nuty roślinne, wodorosty ale także nutka słodyczy. Mamy niedojrzałe jabłka, które od czasu do czasu zamieniają swoje miejsce z jabłkami nieco zgniłymi. Cały czas czujemy świeżość, która raz przypomina bliżej mentol, a innym razem fluor. Jest bez wątpienia intensywnie mimo, że nie jest to zapach jakoś wybitnie złożony. Gdy chwilkę odczekamy, pojawiają się solone krakersy, owsianka a także nuty wilgotnej ziemi, czy też nuty nieco bagienne. Tak wiem, nie brzmi to zachęcająco, jednak osoby, które lubią whisky z Islay, zdecydowanie znajdą tutaj coś dla siebie. A te osoby, które wolą whisky łagodne i spokojne, być może już na tym etapie postanowią zrezygnować z dalszej degustacji.

Przechodząc do smaku…zdecydowanie to jest to co lubię. Intensywnie torfowa, wypełniona nutami ziemistymi, popiołowymi i morskimi. Mamy wędzone ryby, ale też maślaną słodycz. Jest słodki dym i soczyste jabłko (w postaci szarlotki), ale też nuta smoły i soli. Odnajduję w niej zarówno solone prażone orzeszki jak i nutki lukrecji i anyżu. Gdzieś po drodze dochodzi powiew mentolowej świeżości, która po chwili przekształca się bardziej w miętowe pastylki czekoladowe. Myślę, że gdybym dostał ją do degustacji w ciemno, to na pewno nie wskazałbym tutaj na whisky irlandzką a myślami uciekłbym na Islay. Tak to są moje smaki…a do tego młodość, która dodaje im właśnie odpowiedniego klimatu. Niestety, zdaję sobie też sprawę, że nie będzie to whisky uniwersalna i jestem wręcz przekonany, że znajdzie tak samo dużo zwolenników jak i przeciwników.

Wracając jeszcze na chwilę do finiszu, to trwa on całkiem długo. Jest nadal ziemisty i torfowy. Odrobinę więcej w nim nut roślinnych połączonych z gorzką czekoladą i kakao. Gdzieś w tle pojawia się jeszcze jakiś przypalony karmel i dębina. Jest dobrze.

Podsumowując, Waterford Irish Single Malt Whisky Peated Ballybannon 47 PPM, to intensywna, torfowa whisky, która przede wszystkim w smaku daje sporo frajdy takim osobom jak ja, czyli lubiącym te klimaty. Zaskoczyłem się bardzo pozytywnie. Będę do niej na pewno wracał i już wiem, że na pewno zagości u mnie w barku. Jednak, jeśli torf to nie wasza bajka, to chyba będzie Wam trudno się do niej przekonać, gdyż ta whisky nawet nie chce udawać, że jest grzeczna, łagodna i delikatna 😉

English Version:

After the quite interesting edition of Fenniscourt, it’s time for another peated version of Waterford whisky – Ballybannon.

Ballybannon in Co. Carlow could be the perfect terroir for growing barley for peating. Sitting on raised ground along the banks of the River Barrow, its heavy, lime-rich soils — archetypal Elton series — are directly adjacent to sphagnum-dense inland bog. Small wonder then that the Pender family’s barley and peat from Niall Carroll’s Ballyteige cuttings in Co. Kildare have proven such a natural combination. Such is Ballybannon barley’s natural affinity for peat, that we have been able to kiln-dry it to a high 47ppm and still find that the character of Ballybannon’s terroir itself remains the dominant flavour in the spirit. Along with its sister bottling, Fenniscourt, Peated Ballybannon represents the first marriage of Irish barley and Irish peat in generations. *

*source: https://shop.waterfordwhisky.com/products/ballybannon-1-1

Distillates matured in a combination of 38% first-fill US oak; 21% virgin US oak; 30% Premium French oak; and 11% Vin Doux Naturel.

If you are interested in all the details about this edition, please visit this website: https://waterfordwhisky.com/teireoir/peated-single-farm-origin-ballybannon-1-1/

Time for tasting:

Nose: clearly smoky, notes of tar, roasted almonds, coastal notes, smoked malt, smoke from the bonfire, iodine, a bit of medicinal notes, a bit of honey, vegetable notes, seaweed, moss, unripe apples alternating with slightly rotten, quite fresh, menthol, fluoride, again a note of honey

Taste: intensely peaty, earth, ash, decaying plants, hay, coastal notes, ropes, smoked fish, buttery sweetness, a lot of smoky malt, apples, roasted almonds, tar, mineral notes, wet stones, moist soil, caramel, dark chocolate with mint, mint pastilles, bitter oranges, licorice, notes of salt, salted peanuts, honey, anise, apple pie, coconut chocolate

Finish: long, earthy, peaty, buttery, a hint of dark chocolate, cocoa

The aroma is clearly smoky, filled with notes of smoked malt, tar and coastal notes. There is iodine, plant notes, seaweed but also a hint of sweetness. We have unripe apples that change their place from time to time with slightly rotten apples. We feel freshness all the time, which at times resembles menthol, and at other times fluorine. It is undoubtedly intense, even though it is not a very complex aroma. When we wait a moment, there are salted crackers, porridge, and also notes of moist earth, or slightly marshy notes. Yes, I know, it doesn’t sound appealing, but people who like whisky from Islay will definitely find something for themselves here. And those who prefer mild and calm whisky may decide to give up further tasting at this stage.

Moving on to the taste… that’s definitely what I like. Intensely peaty, filled with earthy, ashy and coastal notes. We have smoked fish, but also buttery sweetness. There is sweet smoke and a juicy apple (in the form of apple pie), but also a hint of tar and salt. I find in it both salted roasted nuts and hints of licorice and anise. Somewhere along the way there is a breath of menthol freshness, which after a while transforms more into mint chocolate pastilles. I think that if I had it for a blind tasting, I would definitely not point to Irish whisky here and my thoughts would run to Islay. Yes, these are my flavours … and youth, which gives them the right atmosphere. Unfortunately, I am also aware that it will not be a universal whisky and I am convinced that it will find as many supporters and opponents.

Coming back to the finish for a moment, it takes quite a long time. It is still earthy and peaty. A little more vegetable notes in it combined with dark chocolate and cocoa. Some burnt caramel and oak wood appear somewhere in the background. It’s good.

To sum up, Waterford Irish Single Malt Whisky Peated Ballybannon 47 PPM is an intense, peaty whisky, which in taste gives a lot of fun to people like me, who like this atmosphere. I was surprised very positively. I will definitely come back to her and I already know that she will definitely stay with me in my whisky cabinet. However, if peat is not your fairy tale, then it will probably be difficult for you to convince yourself for it, because this whisky does not even want to pretend that it is polite, gentle and delicate 😉

#PS

Waterford Distillery

#Waterford #Irish #SingleMalt #Whisky #Ireland #NonChillFiltered #NaturalColour #Terroir #Review #Recenzja #WhiskyTasting #WhiskyMyLife

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Start a Blog at WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: